• ZIELONO MI WARSZAWO

  • nagrody

  • 37

    pomysłów

  • 0

    dni do końca

Jaka Twoim zdaniem powinna być zieleń miejska?

Aby dodać pomysł musisz sie zalogować

NAGRODY

1 MIEJSCE I NAGRODA GŁÓWNA

Wejściówka na lożę Silver Club na stadionie Legii na wybrany mecz oraz nagroda finansowa w wysokości 500 zł. Nagrodę główną zasponsorowało MillionYou.

2 MIEJSCE

Wejściówka na lożę Silver Club na stadionie Legii na wybrany mecz.

3 MIEJSCE

Wejściówka na lożę Silver Club na stadionie Legii na wybrany mecz.

NOMINACJE X 5

Wejściówka na zwiedzanie Filtrów Warszawskich.

JURY

Maria Schicht

Zastępca Centrum Komunikacji Społecznej w Urzędzie m.st. Warszawy.

PROF. MACIEJ LUNIAK

Ornitolog, emerytowanym profesorem w Instytucie Zoologii PAN.

TOMASZ KURZĄTKOWSKI

New Business Director w MillionYou.

DR MIROSŁAW GROCHOWSKI

Wykładowca na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych w UW, pracownik Mazowieckiego Biura Planowania Regionalnego w Warszawie.

IWONA FRYCZYŃSKA

W miejskim samorządzie reprezentuje Zarząd Oczyszczania Miasta.

POMYSŁY

Uśmiechnięty Gallus Anonymus 13 lipiec 2015 Kwiaty, kwiaty, kwiaty. Nie tylko te piękne kolorowe, dostojne, regularnie dosadzane. Bo to koszt i kłopot, choć oczywiście bardzo je doceniam i się z nich cieszę. Brakuje jeszcze takich zwykłych, z radosną prostotą. Latem trawniki bardzo wysychają - tzn. wysycha trawa. Koniczyna nie. Na wyschniętych trawnikach jedyną zieleń dają połacie koniczyny. Na wiosnę mogłoby oko cieszyć tak popularne i lubiane stokrotki, w parkach miejskich pod drzewami zawilce, przy alejkach przebiśniegi. Ponieważ są bylinami, koszt dosiania/dosadzenia byłby jednorazowy, rozrastają się same, więc Warszawa byłaby z roku na rok pięknięsza. Może warto byłoby wykorzystać do tego celu zaprzyjaźnioną uczelnię SGGW, by np. w ramach prac studenci zaproponowali, w jaki sposób maksymalnie ukwiecić trawiniki kwiatami, które nie zamieniłby trawników w rabartki, ale by je dopełniły i upiększyły. Wówczas cieszyłyby oko nie tylko kwiaty, ale i motyle. Wówczas Warszawa nie byłaby martwa, a żyłaby i przybliżałaby naturę tym, którzy nie mogą z powodu obowiązków wychać za miasto...

Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

Honorata Charlie 24 luty 2015 Nie nadmiernie przystrzyżona, bez płotów i zakazu chodzenia po trawie

Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

mlekko 25 styczeń 2015 Myślę, że współczesny Żeromski obsadził by warszawskie dachy ogrodami, a wzdłuż ulic, na ścianach budynków, pojawiły by się pnącza winorośli, a ja dorzuciłabym jeszcze troskę o najbliższe otoczenie. Marzy mi się odgórnie podjęta na wiosnę, wręcz przymusowa akcja miejska połączona z działaniami spółdzielni i wspólnot, która miałaby na celu zazielenienie i zagospodarowanie warszawskich podwórek. Chętnie sama przyłącze się do działań i skrzyknę sąsiadów.

Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

Patryk 13 październik 2014 Wzdłuż ulic powinny rosnąć szpalery drzew z rozłożystymi koronami (czyi nie w donicach), które byłyby umieszczone na trawnikach. Miasto powinno być pełne małych zielonych placów i parków. Na ulicach posiadających po trzy pasy w każdą stronę jeden powinno się przeznaczyć na zieleń, a idealnych rozwiązaniem byłoby tworzenie zielonych korytarzy wzdłuż ulic.

Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

Dzięki za Twój pomysł!

Twoja odpowiedź została przesłana do moderacji. Jeśli wszystko będzie ok zostanie ona opublikowana najpóźniej w przeciągu trzech dni roboczych.
Pamiętaj, aby odebrać nagrody powinieneś uzupełnić swój profil ;-)