W Jeziórku doszło do zatrzymania mężczyzny, który zignorował czerwone światło na sygnalizatorze przy przejeździe kolejowym. Jak się okazało, 30-latek był poszukiwany i miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, co sprawiło, że jego sprawy nabrały jeszcze poważniejszego charakteru. Funkcjonariusze z miejscowej policji podjęli decyzję o ukaraniu go mandatem w wysokości 2000 złotych. Teraz mężczyzna stanie przed sądem, gdzie czekają go dalsze konsekwencje prawne.
Interwencja miała miejsce, kiedy prażmowscy dzielnicowi zauważyli Toyotę poruszającą się mimo czerwonego światła. Po zatrzymaniu kierowcy policjanci szybko ustalili, że nie tylko złamał on przepis ruchu drogowego, ale również był osobą poszukiwaną przez organy prawne. Sprawdzenia w bazach danych ujawniły, że decyzja prokuratury zobowiązywała go do stawienia się w związku z postępowaniem karnym.
Mężczyzna, popełniając wykroczenie, otrzymał 15 punktów karnych, a jego mandatem ukarano go na sumę 2000 złotych. Dodatkowo, z racji jego legalnych problemów, sprawa zostanie skierowana do piaseczyńskiego sądu, gdzie odpowie za popełnione przestępstwo, które może skutkować karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Posłuchanie decyzji sądowej w tej sprawie na pewno będzie dla niego kluczowym momentem w jego życiu.
Źródło: Policja Warszawa
Oceń: Zatrzymanie 30-latka w Jeziórku za pogwałcenie zakazu prowadzenia pojazdów
Zobacz Także



