W Otwocku doszło do zatrzymania kierowcy Citroena, który nie tylko prowadził pod wpływem narkotyków, ale także posiadał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Policjanci, wykorzystując monitoring miejski, udowodnili, że mężczyzna regularnie łamał wyrok sądowy. Na jego konto wpisano łącznie osiem zarzutów, a sąd objął go dozorem Policji.
Incydent miał miejsce w ostatnich dniach, gdy policjanci prowadzili rutynowy patrol w Otwocku. W trakcie służby zauważyli Citroena, którego kierowca zareagował nerwowo na widok umundurowanych funkcjonariuszy. Wykonał manewr cofania, próbując uniknąć kontroli, jednak policjanci szybko zareagowali i zatrzymali pojazd do rutynowej kontroli.
Po wstępnej rozmowie mężczyzna przyznał, że nie ma uprawnień do prowadzenia, co okazało się dopiero początkiem jego kłopotów. Policjanci skontrolowali go w policyjnych systemach, odkryli jego dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych i przeprowadzili badania na obecność narkotyków, które potwierdziły obecność marihuany i amfetaminy w organizmie kierowcy.
W toku dalszych działań policjanci postanowili sprawdzić, czy zatrzymany regularnie łamał zakaz, co potwierdził monitoring miejski. Zebrane materiały dowodowe pozwoliły na postawienie mu dodatkowych zarzutów związanych z naruszeniem prawa. Mimo wcześniejszych kar, 31-latek wkrótce opuścił zakład karny i wrócił do popełniania przestępstw, co wzbudziło troskę wśród funkcjonariuszy.
Jednak decyzja Sądu Rejonowego w Otwocku, który mimo wniosku o tymczasowe aresztowanie zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze, budzi kontrowersje. Sąd postanowił objąć mężczyznę dozorem Policji oraz wprowadzić zakaz opuszczania kraju, co w opinii ekspertów może okazać się niewystarczającym krokiem w obliczu powtarzających się wykroczeń. Mężczyzna ma być również zobowiązany do powstrzymywania się od substancji psychoaktywnych oraz nadmiernego spożywania alkoholu.
Źródło: Policja Warszawa
Oceń: Nasiliły się problemy z recydywistą, zatrzymano kierowcę z dożywotnim zakazem
Zobacz Także



