Niedawne zdarzenie w Uwielinach doprowadziło do aresztowania 43-letniego mężczyzny, który prowadził skradziony pojazd pod wpływem alkoholu. Rzeczywistość okazała się wyjątkowo problematyczna, gdyż mężczyzna miał na koncie dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz szereg zarzutów karnych. Decyzją sądu trafił on do aresztu na trzy miesiące, a sprawa jest pod nadzorem prokuratury.
Do incydentu doszło na ulicy Szlacheckiej, gdzie mężczyzna, prowadząc Forda Galaxy, uderzył w ogrodzenie. Policjanci, którzy szybko przybyli na miejsce, ustalili jego tożsamość oraz przebadali go alkomatem, co ujawniło obecność blisko 3 promili alkoholu we krwi. Już w trakcie interwencji okazało się, że mężczyzna ma dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, który został nałożony przez sąd w 2016 roku.
W toku dalszych działań funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Konstancinie-Jeziornie odkryli, że pojazd, którym kierował 43-latek, został skradziony zaledwie kilka godzin wcześniej na terenie Konstancina-Jeziorny. Mężczyzna ostatecznie usłyszał aż osiem zarzutów karnych, które dotyczą nie tylko kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, ale także kradzieży samochodu, naruszenia miru domowego oraz włamań do dwóch różnych obiektów na terenie Warszawy. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny, a sprawa jest dalej analizowana przez organy ścigania.
Źródło: Policja Warszawa
Oceń: Kierowca z blisko 3 promilami trafił do aresztu po serii przestępstw w Warszawie
Zobacz Także

