• Tożsamość miasta

  • nagrody

  • 38

    pomysłów

  • 0

    dni do końca

Opisz warszawską szkołę marzeń

Aby dodać pomysł musisz sie zalogować

NAGRODY

1 MIEJSCE I NAGRODA GŁÓWNA

nagroda finansowa w wysokości 500 zł oraz nagroda niespodzianka

2 MIEJSCE

nagrody niespodzianki od Otwartej Warszawy

3 MIEJSCE

nagrody niespodzianki od Otwartej Warszawy

NOMINACJE X 10

nagrody niespodzianki od Otwartej Warszawy

JURY

MAŁGORZATA BUKOWSKA-SIEGEL

Naczelnik wydziału w biurze Centrum Komunikacji Społecznej m. st. Warszawy

BEATA KUBISZYN-PUKA

Główny specjalista w biurze Centrum Komunikacji Społecznej m. st. Warszawy

MIROSŁAW SIELATYCKI

Zastępca dyrektora Biura Edukacji m.st. Warszawy

MIECZYSŁAW JANISZEWSKI

Przewodnik warszawski

HANNA NOWAK-RADZIEJOWSKA

kierowniczka Muzeum Woli

EWA NEKANDA-TREPKA

Dyrektor Muzeum Warszawy

PAWEŁ JASKANIS

Dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

TOMASZ KURZĄTKOWSKI

New Business Director w MillionYou.

POMYSŁY

Uśmiechnięty Gallus Anonymus 13 lipiec 2015 Proponuję zajęcia dodatkowe - na zasadach kółka zainteresować dot. gier. Zerówki mogłyby zaczynać od domina i kości. Młodsze klasy: warcaby. Starsze koniecznie szachy i brydż. Jak doskonale wiadomo, gry te świetnie uczą myślenia logicznego, strategii, relacji z partnerami. I wbrew pozorom do listy pozytywnych gier dokładam propozycję bierek - jakie to cenne umiejętności, gdy domownicy chcą spać, a osoba buszująca po domu potrafi się cicho i dyskeretnie poruszać... Dzisiejsza szkoła to przede wszystkim wiedza. A jednak powinno się do tego dołączyć także umiejętności, które właśnie poprzez rozmaite gry rozwiają. Szkoda, że gry zostały sprowadzone wyłącznie do wypełnienia nudnego czasu na świetlicy. Może warto byłoby je od nowa docenić i zaszczepić w młodzieży pasję, a jednocześnie odkryć wiele zalet rozmaitych gier logicznych i sprawnościowych.

Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

Uśmiechnięty Gallus Anonymus 13 lipiec 2015 Wszyscy doskonale wiemy, że największym wrogiem ucznia jest wyska absencja spowodowana zachorowaniami - a w dużym skupisku uczniów o to nie trudno, zwłaszcza w sezonie zimowym. Dlatego proponuję zorganizowanie w każdej szkole "pracowini" w postaci groty solnej. Wiadomo, że ucznowie migrują pomiędzy salami. Mogłaby to być np. "pracownia" od godzin wychowawczych. Wówczas każda klasa mogłaby regularnie raz w tygodniu odwiedzać taką salę (o zaletach grot solnych nie będę się rozpisywać, wspomnę tylko, że podobno jedna godzina daje tyle, co 3 dni nad morzem). Służybłaby zdrowiu wszystkich (również nauczycieli). Najwspanialej w takim miejscu czułyby się dzieci z młodszych klas - wszak solą można się bawić jak piaskiem na plaży ;-)

Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

Feliks 25 maj 2015 Szkoła marzeń to szkoła, która pomaga rozwijać młodym ludziom inicjatywy związane z ich hobby. Szkoła w której nauczyciele będą wręcz wywierali presję, aby uczniowie angażowali się pozaszkolnie w rozwój- nie ważne, czy będzie to grupa teatralna, kółko robotyczne, prowadzenie gazetki (może nawet nie szkolnej), czy nawet prowadzenie działalności gospodarczej w ramach jakiegoś projektu z przedsiebiorczości. Szkoła powinna każdego zachęcić/zmusić do tego, aby już w szkole nauczył się zaangażowania oraz pracy na swoje umiejętności. Samodzielność, wyższe poczucie własnej wartości, doświadczenie- to tylko niektóre korzyści płynące z takiej szkoły.

Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

Magdalena Gromniak 25 maj 2015 W szkole marzeń nie ma strachu, nie ma wzbudzania w uczniu poczucia winy, nie ma wyścigu szczurów, wkuwania regułek, tylko żeby dostać piątkę i zaraz o nich zapomnieć. Króluje przede wszystkim wzajemny szacunek uczniów i nauczycieli. Dzieci nie boją się zadawać pytań lub udzielić błędnej odpowiedzi bo wiedzą, że nie zostaną wyśmiane. Wszyscy zdają sobie sprawę, że w ten sposób się uczymy, a wyśmiewanie się z innych jest niegrzeczne. Nauczyciele są pasjonatami i ich celem jest przelanie tej pasji na uczniów, zachęcanie do dyskusji i odkrywania różnych zagadnień samemu. Oceny są (jeżeli w ogóle są) sprawą drugorzędną, uczniowie od początku wiedzą, że wiedza, którą zdobywają ma im pomóc stać się lepszymi ludźmi a nie podwyższać średnią w dzienniczku. Żaden uczeń nie czuje się gorszy, bo w nowoczesnej szkole nauczyciele są świadomi różnych rodzajów inteligencji oraz zróżnicowanych potrzeb. Uczeń, który nie radzi sobie z matematyką nie ma przypinanej etykietki “słaby z matmy” tylko otrzymuje pomoc i wie, że nie będzie oceniany ani porównywany do “lepszych”. Uczeń uczęszczający do szkoły marzeń w niedzielę wieczorem cieszy się nadchodzącym tygodniem spędzonym w kreatywnej i pozytywnej atmosferze.

Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

Dzięki za Twój pomysł!

Twoja odpowiedź została przesłana do moderacji. Jeśli wszystko będzie ok zostanie ona opublikowana najpóźniej w przeciągu trzech dni roboczych.
Pamiętaj, aby odebrać nagrody powinieneś uzupełnić swój profil ;-)