radio
O mnie: Aktywność przede wszystkim.
WIEK: 29
Dzielnica: Bielany
pozycja w rankingu: 6

POMYSŁY UŻYTKOWNIKA

Jak animować życie kulturalne w Twojej okolicy?

radio 27 styczeń 2015 Pytanie czy chcemy skupić się na minimalizacji skutku (ludzie nie angażują się w kulturę - a w sumie to w żadną z dziedzin życia) czy dojść do przyczyny. Animowanie życia da poprawę w bardzo skromnym wymiarze, niemniej zgadzam się, że trzeba to robić. Odpowiedzią tutaj może być nawet narzędzie do informowania o tym jak wiele dzieje się dookoła - np. 13 koncertów dziennie (nie tylko Stodole, Torwarze, Palladium, Kongresowej), mecze footballu amerykańskiego, bike polo, frisbee i innych dyscyplin, kina/teatry/koncerty plenerowe, wypożyczalnie książek, premiery piw od browarów rzemieślniczych i kontraktowych, galerie, wystawy, happeningi. Nie ma narzędzia, żeby wszystko ładnie przejrzeć, wybrać, dodać do kalendarza. Czyli wiedzieć i pamiętać. Takie narzędzie może być najlepszą animacją - ludzie będą wiedzieć i nawet raz na jakiś czas z ciekawości pójdą sprawdzić coś nowego. A ciekawość to przecież pierwszy krok do piekła. Chciałbym widzieć więcej inicjatyw posiadających publiczność nieco większą niż znajomi inicjatorów. Jeżeli chodzi o przyczynę to oprócz jasnego czynnika ekonomicznego (kultura i inne aktywności życiowe znajdują się najwyżej w piramidzie potrzeb i z powodu ceny łatwo można z nich zrezygnować), to sądzę, iż mamy straszne braki w wychowaniu i edukacji. Mając świadomość patrząc na, jak się to ładnie nazywa, "rozwinięte społeczeństwa/gospodarki zachodnie", że odsetek ludzi uczestniczących w życiu (przez co i w kulturze) jest wyższy, można zapytać, co jest przyczyną, a co skutkiem. Zakładam, że bogactwo materialne jest powiązane z bogactwem kulturalnym/intelektualnym i oba z siebie w pewien sposób wynikają. Dlatego może trzeba zwrócić większą uwagę na wysyłanie dzieci i młodzieży na wydarzenia kulturalne (nie tylko wyjście klasowe do kina czy teatru), wprowadzić naukę gry na instrumencie (podobno synchronizuje to półkule mózgowe poprawiając wyniki w innych dziedzinach), przez co ludzie otwierają się też na inne sztuki, bo zmienia się ich sposób myślenia i na koniec jak to mówił kiedyś minister Zdrojewski "snobować się na kulturę". Ta (mam nadzieję nie utopijna) wizja może doprowadzić do tego, że animacja kulturalna w mojej okolicy będzie tylko ostatnim etapem "systemu", mającym na celu przekazanie informacji, a nie próbą wyrwania człowieka z domu i niejako zmuszenia go do wyjścia i aktywności. Dlatego jak zawsze odpowiedzią jest wiedza, jako bodziec. Dostarczana na każdym etapie życia.

Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

Jakie miejskie inicjatywy sportowe ze świata powinny odbywać się w Warszawie?

radio 27 styczeń 2015 Promocja sportów tzw. amerykańskich, których przedstawicieli mamy w Warszawie dużo: football amerykański, lacrosse, frisbee czy hokej w wersji wrotkarsko-rolkarskiej. Albo przedsięwzięcia "dziwne" w stylu roller derby, bike polo. Drużyny są chętne do współpracy i prezentowania swojej pasji i zarażania nią innych, bo są to potencjalni nowi członkowie, albo chociaż fani, którzy przyjdą na mecz. Nawet jeżeli tylko jeden to już sukces. Warto zagospodarować na ten cel parki, np. Pole Mokotowskie, gdzie cyklicznie-weekendowo podczas wakacji praktycznie zerowym kosztem, można organizować "pikniki" - trening danej drużyny, gra pokazowa, mini wykład o sporcie, możliwość ubrudzenia się przez parkowiczów. Do tego można nawiązać współpracę ze sklepami zajmującymi się sportami miejskimi - frisbee, longboardy, itp. gdzie wypożyczali by swój sprzęt i instruowali jak się z nim obchodzić, z możliwością sprzedaży na miejscu. A w wersji full, na przykładzie Pola Mokotowskiego, widzę taki piknik następująco (zresztą próbowałem to zrealizować w tym roku, ale urzędnicy miejscy nie zapałali radością do inicjatywy): - w trakcie dnia wspomniany trening, mecz pokazowy, mini-wykład, "możliwość ubrudzenia się" wraz z zawodnikami, pobawienia się w daną dyscyplinę - obok przy alejkach można wypożyczyć longboarda i pouczyć się jak się jeździ/wypożyczyć frisbee - pomiędzy kocykami wypożyczalnia książek na kółkach z hasłem "książka" zamiast "piwo jasne" - stanowisko z planszówkami do wypożyczenia - wieczorem po aktywnościach sportowych mini koncert akustyczny, zdolnych warszawskich wykonawców - coś jak kino plenerowe - kocyk i kilkadziesiąt osób zasłuchanych, np. w Sonia Pisze Piosenki - zgrać datę i miejsce do późniejszego kina plenerowego W ten sposób można połączyć kulturę fizyczną z tą "tradycjonalną" i w miarę prosty sposób dać ludziom możliwość spędzenia całego dnia na otwartym powietrzu, poznając nowe rzeczy. Bo nawet jeżeli się nie ubrudzą, nie wezmą udziału w akcji, to będą widzieli, że są dookoła fajni/zwariowani/porąbani ludzie. A wiedza tutaj jest najważniejsza, bo pozwala na późniejsze uczestnictwo.
  • Neos.MatJar 6 kwiecień 2016
    Czy możesz do mnie napisać na Fb? /neos.matjar lub mail: mj@city2.pl
  • Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

    Jak ożywić domy kultury?

    radio 27 styczeń 2015 Myślę, że warto ukierunkować się na młode zespoły, które w przypadku pierwszych koncertów ściągną sporo znajomych. Za symboliczną opłatę jaką jest 5 zł, można zacząć wychowywać ludzi do tego, że za kulturę się płaci, co będzie miało też przełożenie w późniejszym życiu i uczestnictwu w innych wydarzeniach. Poza tym dużo jest zespołów ze świata muzyki niezależnej, które zagrają za niewygórowaną stawkę, a pokażą, że można tworzyć na najwyższym światowym poziomie i że polska muzyka, nie jest gorsza, co może ożywić też życie małych klubokawiarni, gdzie często mimo obecności na scenie uznanych już w środowisku zespołów i relatywnie niskiej cenie (10-15 zł) sala nie jest mocno wypełniona. Można jeszcze organizować koncerty z sesjami nagraniowymi audio-wideo, bo jest tego typu inicjatyw już sporo, a tutaj z zespołem mogliby współpracować młodzi adepci scenografii, grafiki oraz sztuk audiowizualnych pod okiem doświadczonych osób.

    Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

    Jakie inicjatywy kulturalne lub rekreacyjne ze świata sprawdziłyby się w Warszawie?

    radio 27 styczeń 2015 Mam wrażenie, że parki jako tereny rekreacyjne nie spełniają swojej funkcji, bo więcej rzeczy jest zabronionych niż możliwych do realizacji. Mając 17 lat byłem na wakacjach w Stuttgarcie, gdzie w parku ludzie oprócz tego, że kulturalnie i w pełni legalnie spożywali niskoprocentowe napoje, ludzie grali w piłkę (co kilkaset metrów rozstawione były bramki), to jeszcze były wyznaczone miejsca do grillowania, gdzie stały specjalne wybetonowane grille, a obok ławeczki i stoliki (stoliki miały też narysowane szachownice, więc można było też zagrać). Przez ten większy luz widać było, że ludzie z radością przychodzą się zrelaksować w różnorodny sposób (aktywność fizyczna, relaks, książka, jedzenie, napoje, kulturalne spożycie). Chciałbym mieć takie możliwości w Warszawie.
  • Mariuszjończyk 28 styczeń 2015
    Dokładnie!
  • Maria Koczororo 4 kwiecień 2015
    Spełnienie marzeń
  • Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

    Jakie nieoczywiste miejsce w Warszawie tętni kulturą?

    radio 27 styczeń 2015 Prywatne mieszkania, w których organizowane są koncerty lub nawet mini spektakle. Częściowo jest to organizowane w ramach projektów otwartych lub zamkniętych, częściowo tylko dla znajomych. Ale ludziom zdarza się tworzyć i zachęcać do twórczości. A oczywistymi-nieoczywistymi miejscami są parki, gdzie zdarza się trafić na aktywność ludzi (np. oddolnie zorganizowane treningo-warsztaty fireshow oraz bębniarskie), jednak ich potencjał jest wykorzystywany w małym zakresie - żeby nie powiedzieć marnotrawiony. No i skłoty, które są jak na razie marginalizowane.
  • Neos.MatJar 6 marzec 2015
    Radio: A Gdzie Ty bywasz w Warszawie? Słyszałeś tutaj o jakimś ChatSpocie?
  • radio 27 marzec 2015
    Przede wszystkim na koncertach bywam, bo jest tego dużo, a to ważna część mojego życia. A o ChatSpocie nie słyszałem, ale jak sprawdziłem, to wygląda ciekawie :)
  • Aby dodać komentarz musisz sie zalogować

    Co miasto powinno zrobić w Twojej okolicy, abyś uprawiał więcej sportu?

    radio 27 styczeń 2015 Aż się prosi, żeby na ścianie DS Żaczek zrobić ściankę wspinaczkową. W przypadku niektórych budynków, które mają ściany umiejscowione w taki sposób, byłoby to możliwe i mogło przynieść zyski.

    Aby dodać komentarz musisz sie zalogować