Magda z Mokotowa

08.06.2016

Rodzaj trasy: Historyczna
Forma transportu: pieszo
Długość trasy: do_2_godzin

Śladami wału zygmuntowskiego

Ponad 4 km spacer śladami ziemnego wału jest pretekstem do nietypowego przedstawienia dziejów Warszawy. Choć od jego usypania minęło blisko 400 lat we współczesnej Warszawie możemy napotkać trzy a nawet cztery jego relikty. Ten sam w sobie fascynujący fakt w niszczonej, odbudowywanej i obecnie dynamicznie rozwijajacej się Warszawie jest fenomenem. Spacer pozwala pokazać jak diametralnie miasto zmieniało się w sąsiedztwie swej XVII-wiecznej granicy. Wał na północy rozpoczynał się na wysokości ul. Rybaki. Jej nazwa upamiętnia rozwijające się przez wieki rybołówstwo i korzystanie z dobrodziejstw rzeki. Dalszy przebieg szlaku to opowieść o Nowym Mieście – ośrodka, który powstał zaledwie kilkadziesiąt lat po powstaniu Starej Warszawy. Kolejny punkt to dawna ulica Nalewki w sąsiedztwie obecnego placu Bankowego – to przypomnienie przedwojennej dzielnicy żydowskiej. Dlaczego powstała właśnie w tym miejscu, dlaczego za wałami i czy Nalewki to nazwa pochodząca z żydowskiej dzielnicy? Sąsiedni Ogród Krasińskich – i jego przebogata historia, w której jak w soczewce odbijają się dzieje miasta. Te z XVII wieku, w chwili zakładania barokowej posiadłości między dziedzińcem a ogrodem, po wiek XIX – gdy ogród zyskał nowe oblicze, po wiek XX z tragiczną kartą getta i powstania warszawskiego i powojennego cmentarza. A także z wiekiem XXI w tle – kiedy nastąpiła rewitalizacja ogrodu, nawiązująca do historycznych założeń. Kolejny odcinek wału przebiega przez pl. Bankowy - to czas na opowieść o dawnych jurydykach warszawskich na przykładzie najmniejszej z nich – jurydyki Tłumackie. Początkowo osobne miasteczko w biegiem czasu stało się centrum życia warszawskich Żydów, miejscem, przy którym powstała Wielka Synagoga wysadzona po stłumieniu powstania w getcie w 1943 r. Dlaczego zbudowano ją właśnie tam i dlaczego była tak okazała. Tłumackie to także niedaleki pasaż Simonsa – nowoczesny dom handlowo-biurowy z początku XX wielu, w którym rozegrała się jedna z większych tragedii powstania warszawskiego. Ogród Saski, przez który przebiegał wał zygmuntowski, do dziś kryje jego ślady na powierzchni i pod ziemią, dając podobnie jak pobliska ulica Tokarzewskiego -Karaszewicza namacalne dowody istnienie tego umocnienia. Przecinając Krakowskie Przedmieście schodzimy do Wisły ulicą Karowa i Bednarską. Niedługo na południowym krańcu wału zygmuntowskiego pojawi się kolejna atrakcja stolicy, czyli piesza kładka przez Wisłę w miejscu XVIII-wiecznego mostu Ponińskiego.